Błędy w CV filologa

Jak uniknąć tych 4 najpowszechniejszych błędów w CV?

Niezależnie od skończonej uczelni, stopnia wykształcenia, ani doświadczenia wiele filologów popełnia te same błędy w swoich CV. Dzisiaj opiszę te, które najbardziej rzuciły mi się w oczy i podpowiem, jak możesz ich uniknąć.

1. Nieistotne dla danej pozycji doświadczenie zawodowe

Problem powszechny zarówno w przypadku świeżo upieczonych magistrów, jak i bardziej doświadczonych kandydatów. O ile studenci z braku laku starają się po prostu zapełnić puste CV, to osoby z pewnym doświadczeniem powinny wybrać tylko to, co jest w jakiś sposób powiązane z obecną rekrutacją.

Jakich miejsc pracy nie powinieneś uwzględniać w CV?

Powiedzmy, że aplikujesz na pozycję lektora języka niemieckiego. Jeśli w ciągu ostatnich 2 lat pracowałeś w 10 szkołach językowych, to wypisz tylko te, o których mógłbyś opowiedzieć coś więcej na rozmowie kwalifikacyjnej. W jednej z nich uczyłeś tylko 2 miesiące, po czym z różnych powodów zrezygnowałeś? Możesz spokojnie pominąć to w CV. Jeśli w międzyczasie pracowałeś też jako sprzedawca w księgarni, to również nie uwzględniaj tego w CV. Niech rekruter skupi się tylko na twoich najistotniejszych osiągnięciach.

A co jeśli twoje poprzednie doświadczenie jest tylko w pośredni sposób powiązane z obecną kandydaturą? Przeanalizujmy taki scenariusz: przez ostatnie 2 lata pracowałeś w korporacji  w międzynarodowym zespole. Zajmowałeś się tworzeniem i edycją dokumentów w języku angielskim. Po godzinach od czasu do czasu wykonywałeś drobne tłumaczenia i udzielałeś korepetycji. Teraz chciałbyś zostać tłumaczem na pełen etat. Zastanawiasz się, co wpisać w CV…

Mimo że twoje poprzednie stanowisko na etacie w korporacji nie miało nic wspólnego z tłumaczeniami, to jednak pośrednio jest istotne z punktu widzenia osoby rekrutującej. W końcu pracowałeś z tekstem anglojęzycznym. Prawdopodobnie posiadasz też tak kluczowe dla tłumacza cechy, jak analityczne myślenie i spostrzegawczość. Osoba doświadczona w rekrutacji umie czytać między wierszami. A co z korepetycjami? Moim zdaniem nie musisz o nich wspominać, chyba że masz w tym zakresie szczególne osiągnięcia, którymi warto się pochwalić.

Czy wypisywanie prac tymczasowych i dorywczych w CV to dobry pomysł?

CV pełne drobnych prac na zlecenie to częsty przypadek wśród studentów, którzy dopiero rozpoczynają poszukiwania pierwszej pracy i nie zdobyli jeszcze istotnego doświadczenia. Przyjmijmy, że szukasz pracy jako anglojęzyczny copywriter, ale dotychczas miałeś jedynie okazję pracować za barem. Nawet jeśli był to bar w sercu Londynu, to nie ma sensu, żebyś wspominał o tym w CV. Owszem, może 20 lat temu miało to jeszcze jakieś znaczenie, ale obecnie już nie.

W tym wypadku postaw na praktyki, wolontariat i inne inicjatywy studenckie. Wypisz też szkolenia i kursy, które skończyłeś, nawet te online. Dla rekrutera będzie liczyć się to, że chętnie podejmujesz różne zadania, wykazujesz się proaktywnością i dbasz o własny rozwój.

2. Błędy językowe, literówki i inne niedociągnięcia

Język jest wizytówką filologa. Nie tylko obcy, ale i ojczysty. Robiąc błędy w CV, strzelasz sobie w kolano. To tak jakby szewc chodził w dziurawych butach. Sprawdź swoje CV 10 razy. Potem daj do sprawdzenia komuś innemu. Co dwie pary oczu to nie jedna. Z CV jest trochę tak, jak z opowiadaniem. Musi przez jakiś czas dojrzeć w szufladzie. Daj sobie 2 dni i wróć do niego. Czasem świeże spojrzenie pomaga dostrzec niedociągnięcia lub niejasności.

Dość często zdarza się, że na potrzeby rekrutacji wymagane jest CV w języku, którego będziesz używać na co dzień w nowej pracy – języku, którym jako filolog z wykształcenia powinieneś się świetnie posługiwać. Zadziwiające jest więc, jak dużo z takich CV zawiera podstawowe błędy.

Te, które najbardziej rzuciły mi się w oczy, podczas rekrutacji, jakie przeprowadzałam to na przykład niepoprawne tłumaczenie kierunku studiów lub uczelni. Staraj się zawsze sprawdzić, jaka jest oficjalna nazwa twoich studiów w danym języku, wystarczy wejść na stronę uczelni lub zrobić mały research w internecie. W tym miejscu dochodzimy do bardzo istotnej kwestii spornej, czyli…

English philology czy English studies?

English philology odnosi się raczej do dyscypliny naukowej niż nazwy kierunku studiów. Na zagranicznych, np. amerykańskich uniwersytetach, odpowiednikiem naszej anglistyki są English studies. Co więcej, przeciętny native speaker nie wie, co to english philology, za to English major lub English studies już tak. Potwierdzone info.

3. Nieaktualne informacje

Wiecie jak często zdarza się, że kandydat jest zaskoczony jakimś faktem z własnego CV? A wydawałoby się, że powinien je znać od podszewki. Z reguły wynika to z faktu, że przygotował je „kiedyś tam” i nawet do niego nie zajrzał przed wysłaniem.

Warto rzucić okiem na CV przed kliknięciem przycisku „wyślij”, a najlepiej aktualizować je na bieżąco. Za każdym razem, kiedy przybywa ci doświadczenia, ukończyłeś jakiś kurs lub nabyłeś nowe umiejętności, dopisz to do CV. Aktualizuj je na bieżąco.

4. Jedno CV do wszystkiego

Jestem zwolennikiem posiadania kilku wersji swojego CV, które są dopasowane do konkretnego stanowiska lub firmy tak jak w poniższych scenariuszach.

Dwa CV do firm z dwóch różnych branż

Zajmuję się copywritingiem i tłumaczeniami, ale aplikując do agencji marketingowej, nie wysłałabym tego samego CV, co do biura tłumaczeń. Lepiej podejść do tych dwóch różnych ścieżek zawodowych indywidualnie.

Doświadczenie zawodowe, jakie mam w copywritingu niekoniecznie musi interesować zawodowego tłumacza i na odwrót. Czytanie o moim doświadczeniu w przygotowaniu strategii marketingowej będzie dla tłumacza-rekrutera stratą czasu. Bardziej zaciekawią go moje ostatnie projekty dotyczące lokalizacji aplikacji na telefon. Staraj się, żeby nieistotne dla danej rekrutacji informacje nie odwracały uwagi rekrutera od tego, co najważniejsze.

Dwa CV do dwóch różnych firm z tej samej branży

Wiele firm na swoich stronach internetowych podaje branże lub wymienia największych klientów, z którymi współpracują. Te informacje mogą pomóc ci w spersonalizowaniu CV pod konkretnego pracodawcę. Po co?

Żeby wysunąć swoje doświadczenie z podobnymi klientami lub związane z tą samą branżą na pierwszy plan. Zbuduj swoje CV wokół tego, co najważniejsze dla przyszłego pracodawcy, rozwiń opis podobnych projektów, które wykonałeś, wybierz te spośród swoich umiejętności, które pracodawca szczególnie podkreśla w swojej ofercie pracy. Najmniej istotne fakty przesuń na dalszy plan, żeby nie odwracały uwagi od najważniejszego.

Dopnij swoje CV na ostatni guzik

Warto regularnie aktualizować swoje CV, zarówno jeśli chodzi o treść, jak i wygląd. Filolog nie może sobie pozwolić na żadne błędy językowe: ani po polsku, ani w języku obcym. Poproś o sprawdzenie kogoś, kto ma oko do szczegółu. Szkoda, żeby jakaś literówka lub błąd językowy uprzedził do Ciebie rekrutera. Pamiętaj też, żeby uwzględnić w CV tylko najistotniejsze fakty z punktu widzenia stanowiska, na które aplikujesz.

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, to wykorzystaj jeden ze wzorów, które przygotowałam specjalnie dla filologów poszukujących nowej, lub pierwszej, pracy. Na dobry start 🙂

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o