tłumacz

Praca po filologii angielskiej – gdzie i jak rozpocząć karierę? Korporacja, copywriting, a może wyjazd za granicę?

Praca po filologii to nie tylko zawód nauczyciela, tłumacza lub wykładowcy, o których pisałam w poprzednim wpisie. Wbrew pozorom nie są to najczęściej wybierane ścieżki kariery. Gdzie jeszcze pracują absolwenci anglistyki? Chyba nie zdziwię was, gdy powiem, że w…

KORPORACJI

Wiele dużych, międzynarodowych firm, w myśl strategii low-cost country sourcing, przenosi część swoich procesów do Global Delivery Centers, tworzonych w krajach, które generują niskie koszty. Polska jest jednym z nich. Koszt zatrudnienia pracownika w Polsce jest kilkukrotnie niższy niż w U.S.A., stąd zagraniczne firmy tak chętnie tworzą tutaj swoje oddziały. Świat dzieli się na miłośników i hejterów korpo. Prędzej czy później każdy pracownik korporacji, który jeszcze nie wie, co myśleć o swojej pracy, przejdzie do jednego z obozów. Nie udało mi się znaleźć żadnych oficjalnych statystyk, ale przeglądając LinkedIna w oczy rzuciło mi się jak wielu filologów pracuje w międzynarodowych korporacjach. Nic w tym dziwnego, na wiele podstawowych stanowisk wymagane jest dowolne wykształcenie wyższe oraz zaawansowana znajomość angielskiego lub innych języków. Przez pierwsze miesiące pracy korporacje oferują szkolenia pod kątem wybranego stanowiska.

Pewnie zastanawiasz się, na jakich stanowiskach najczęściej pracują osoby po filologii angielskiej, dajmy na to, w międzynarodowym banku inwestycyjnym. Nazwy stanowisk w korporacjach nie wiele mówią. Junior Analyst? A kto to? Stanowisko w korporacji to tylko etykietka. Lepiej przyjrzyjmy się czym w korpo świecie może zajmować się przyszły filolog, czyli ty.

Rekrutacja – ze względu na umiejętności językowe możesz sprawdzić się w roli rekrutera. W związku z dużą rotacją pracowników w korporacji, rekruterzy pracują pełną parą. Nabór nowych pracowników trwa cały czas. Jak już wspominałam, we wszystkich ofertach pracy w korporacji wymagana jest znajomość języka, i twoim obowiązkiem będzie weryfikacja czy angielski na poziomie C1, którym Jan Kowalski rzekomo operuje w mowie i piśmie, to nie tak naprawdę średnie B1. Stykasz się z wieloma osobowościami, wyszukujesz talenty, codziennie pracujesz z ludźmi.

Administracja – szeroko pojęta praca z dokumentami. W zależności od działu możesz sporządzać umowy, raporty, sprawozdania (np. Contract Analyst, Regulatory Reporting Administrator) lub sprawdzać ich zgodność z procedurami i przepisami (np. Compliance Specialist). Wymaga to dobrej orientacji w zwrotach prawniczych, chociaż sam stopień interwencji w tekst jest niewielki, ponieważ wszystkie dokumenty bazują na ściśle ustalonych wzorach, a ich zawartość określają długie procedury. A procedur w korpo należy przestrzegać bezwzględnie. Nawet jeśli nie mają sensu.

Obsługa klienta międzynarodowego – najczęściej w formie telefonicznej, czyli call center, ale również mailowo, czasami osobiście (np. Client Services Associate, Junior Customer Service Representative). W pracy w korporacji na tym stanowisku cenione są przede wszystkim umiejętności językowe i komunikacyjne. Znajomość branży jest mile widziana, ale nie jest niezbędna. Jak wspominałam, wszystko jest kwestią przeszkolenia.

FILOLOG KSIĘGOWY

Brzmi jak oksymoron? Niemożliwe? Możliwe. A nawet dość powszechne. Księgowość (Fund Accounting) w tym znaczeniu to rachunkowość funduszy inwestycyjnych. Po szczegóły odsyłam do Wikipedii, w skrócie wyjaśnię, że chodzi o cyferki, które odzwierciedlają góry pieniędzy klientów banków inwestycyjnych. Pewnie zastanawiasz się, dlaczego osoba po filologii byłaby w ogóle zainteresowana taką pracą. Po pierwsze wymagana jest znajomość języka, po drugie jest to możliwość zdobycia wiedzy z innej dziedziny niż filologia, po trzecie rotacja na tym stanowisku jest tak duża, że rekrutacja jest właściwie nieustanna, więc o oferty nietrudno, po czwarte korporacje kuszą warunkami zatrudnienia, ale o tym za chwilę.

MANAGER

Jeśli spodoba ci się w korporacji, wykażesz się dobrą organizacją i jakością pracy oraz łatwością współpracy w zespole, przy odrobinie szczęścia otworzą się przed tobą nowe drzwi. Ścieżka kariery managera wygląda trochę inaczej w każdej firmie. Pierwszymi szczeblami managerskiej drabiny są role team leadera lub supervisora. Oprócz odpowiedzialności za całokształt pracy twojego zespołu jesteś bezpośrednim zwierzchnikiem kilku pracowników. Do ciebie zwracają się ze swoimi problemami, pytaniami, zażaleniami. To ty oceniasz ich pracę. Kolejnym szczeblem jest asystent managera. Awans jest wprost proporcjonalny do zakresu odpowiedzialności, posiadanej wiedzy i ilości pracowników, którym przewodzisz. Manager zarządza już całym zespołem, group manager departamentem itd. Rola managera niesie ze sobą wyzwania. Bywa, że musisz przeprowadzić z pracownikiem trudną rozmowę, bo nie sprawdza się w swojej roli. W najgorszym wypadku wręczasz mu wypowiedzenie. Poradziłbyś sobie?

WADY I ZALETY PRACY W KORPORACJI Z PERSPEKTYWY FILOLOGA

Stabilność finansowa jest moim zdaniem największą zaletą pracy w korporacji z perspektywy filologa. Regularne i stałe wynagrodzenie daje poczucie bezpieczeństwa. Według raportu Sedlak&Sedlak pensja dla świeżo upieczonego absolwenta na stanowisku młodszego specjalisty wynosi około 3 500 zł brutto. Korporacje kuszą również zapleczem socjalnym: prywatna opieka medyczna, świąteczne bonusy, imprezy firmowe są standardem. Kolejną zaletą pracy w korporacji jest szansa na zdobycie wiedzy i doświadczenia wykraczających poza horyzont filologii oraz potencjalna kariera managera. Pod warunkiem, że tego właśnie szukasz.

Za główną wadę uważam rutynę i brak miejsca na kreatywność. Każdy krok szczegółowo opisują procedury, których należy sumiennie przestrzegać. Jeśli masz charakter indywidualisty, nie odnajdziesz się w korpo świecie. Po pewnym czasie powtarzające się zadania staną się nudne i mało wymagające. Minusem pracy w korporacji są również sztywne godziny pracy, potencjalne nadgodziny oraz presja zbliżających się jak pędzący pociąg dedlajnów i wyrobienia targetów.

KORPORACJA KORPORACJI NIE RÓWNA

Nie lubię generalizować. Generalizacja to uproszczenie i wrzucenie wszystkiego do jednego worka. Pisząc ten post, opieram się na własnych doświadczeniach w dziale administracji dużej korporacji z sektora finansowego oraz na opowieściach znajomych. Każdy ma inne oczekiwania i cele.
Jeśli naprawdę interesuje cię dana branża, na przykład bankowość i finanse, chcesz poznać jej tajniki bez kończenia kolejnych studiów, to praca w korporacji jest dobrym wyborem. Jeśli bardziej interesują cię zagadnienia językowe albo twórcza praca z językiem, to w korpo prędzej czy później natrafisz na szklany sufit. Owszem, przez pierwszy rok poznasz dużo nowych pojęć, słów i konstrukcji językowych, prawdopodobnie będziesz współpracować z międzynarodowym zespołem, ale w końcu dostrzeżesz w tym rutynę i schematy ściśle ustalone przez żelazne procedury. W rzeczywistości języka używasz na co dzień głównie do komunikacji z międzynarodowym zespołem i obsługi programów. Praca w korporacji to dobre rozwiązanie dla osób, które skończyły filologię angielską jako kierunek dodatkowy. Prawdziwy anglista, którego naprawdę pasjonuje język, prędzej czy później zacznie się nudzić i, co gorsze, wypalać.

MARKETING INTERNETOWY/COPYWRITING I CONTENT WRITING

Praca copywritera wydaje się podobna do pracy redaktora – z jedną różnicą. Copywriter pisze treści, które mają podnieść sprzedaż produktów lub usług. Najczęściej są to artykuły na firmowe blogi, opisy produktów, posty w social mediach, ale również slogany reklamowe, czy scenariusze kampanii reklamowych. Czy copywriter i content writer to to samo? Mimo że oba pojęcia często traktowane są jak synonimy, w założeniu trochę się od siebie różnią. Content writer tworzy treści na strony internetowe. Poszukuje najtrafniejszych słów kluczowych, upewnia się, że artykułu lub teksty jego autorstwa są odpowiednio skonstruowane pod kątem SEO. Treści tworzone przez content writera są z reguły wyczerpujące i bogate w informacje, co wymaga dociekliwego researchu i zainteresowania tematem. W praktyce granica między copywriterem i content writerem jest bardzo płynna.

Wraz z ekspansją polskich firm na rynki zagraniczne wzrasta zapotrzebowanie na copywriterów/content writerów piszących po angielsku. Praca w marketingu internetowym wymaga, żebyś trzymał rękę na pulsie jeśli chodzi o najnowsze trendy i zmiany w algorytmach Google i mediów społecznościowych. Ponadto, musisz regularnie pracować nad warsztatem pisarskim. Jednak wymierny efekt, jaki przynoszą dla klienta twoje teksty daje ogromną satysfakcję i motywację do działania. Teksty reklamowe kształtują myślenie ludzi. Najbardziej chwytliwe slogany reklamowe na stałe wpisują się w popkulturę. Żeby nie było tak różowo, to zdarzają się i momenty zwątpienia. Niejeden świetny pomysł zostanie odrzucony. Niejeden tekst nie do końca spodoba się klientowi.

Absolwent filologii, który chce sprawdzić się w roli copywritera/content writera z reguły zaczyna od pojedynczych zleceń z portali dla freelancerów. Powoli poszerza zaplecze klientów i zdobywa doświadczenie, szlifuje umiejętności, sprawdza swoich sił w różnorodnej tematyce. Podobnie jak w przypadku kariery tłumacza nikt nie jest wszechwiedzący i najlepiej wybrać swoją niszę. Poza freelancerką, pracę jako copywriter/content writer możesz znaleźć w agencjach content marketingowych lub reklamowych. To świetna okazja, żeby wiele nauczyć się od innych.

Copywriter wycenia swoją pracę na podstawie liczby słów lub znaków. Wnikliwy research stawek na polskim rynku zrobił Whitepress. Wynika z niego, że średnia cena za 1 000 znaków to 50 zł. Zagraniczne firmy oferują absolutne minimum $4 za 1000 znaków ($15 za 500 słów), a stawka dla bardziej doświadczonych wynosi od $35 do $60. Niestety, jako nierodzimi użytkownicy języka nie wygramy w wyścigu o wysokie stawki z native speakerami. Stawki różnie przekładają się to na czas spędzony na pracy. Dobre pomysły mogą wpaść do głowy w każdej chwili, nawet kiedy wyłączysz już komputer i pójdziesz do kina. „W pracy” jesteś właściwie cały czas.

PRACA ZA GRANICĄ

Języki otwierają wiele drzwi. Świat czeka na odkrycie! O ile posiadasz też inne umiejętności… Nawet jeśli jeszcze ich nie zdobyłeś, ciekawą opcją jest wyjazd na krótki staż za granicę. Słyszałeś o organizacji AISEC? Oferują praktyki zawodowe w najróżniejszych zakątkach świata. Moja przyjaciółka wyjechała na staż nauczycielski w szkole językowej w Peru. Wspaniała przygoda!

Co myślicie o pracy w korporacji? Yay or nay? Jakie macie pomysły na pracę po filologii?

Po więcej wpadnij na Facebooka i na Instagram! W kolejnym poście przygotuję coś specjalnego, nie przegap!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o